Forum

Forum nerwicy i lęku

Forum Znerwicowani.pl to miejsce, w którym możesz porozmawiać o nerwicy, lęku, atakach paniki i objawach, które często trudno wyjaśnić osobom z otoczenia. Możesz opisać swoją historię, zadać pytanie, podzielić się doświadczeniem albo przeczytać, jak z podobnymi problemami radzą sobie inni.

Znajdziesz tutaj rozmowy dotyczące m.in. nerwicy lękowej, ataków paniki, derealizacji, natrętnych myśli, problemów ze snem, objawów somatycznych oraz sposobów radzenia sobie z lękiem.

Nie musisz przechodzić przez to sam. Zarejestruj się i dołącz do dyskusji.

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

Budzę się w nocy i derealizacja wraca na full. Ktoś też tak ma?

Cześć wszystkim

Piszę wieczorem, bo w nocy pewnie znowu się obudzę i nie będę mogła wrócić do snu. Czuję się, jakby ktoś wyłączył „normalność” w moim mózgu. Patrzę na pokój i wszystko wydaje się płaskie, sztuczne, jakbym oglądała film przez szybę. Serce bije trochę za szybko, ręce mam zimne, a w głowie myśli typu: „to już nigdy nie minie”, „jestem popsuta na zawsze”.

Dniami jakoś daję radę, chodzę do pracy, udaję, że wszystko OK. Ale noce są najgorsze. Budzę się po 2–3 godzinach, derealizacja od razu na maxa, a potem już nie zasnę do rana. Rano wstaję jak zombie, zmęczona, rozbita, i cały dzień walczę, żeby nie odpłynąć w ten sam stan.

Próbowałam już wszystkiego: melisa, magnez, ashwagandha, 4-7-8, zimna woda, relaksacja mięśni czasem pomaga na chwilę, ale w nocy wraca ze zdwojoną siłą.

Co u Was pomaga chociaż trochę na te nocne powroty? Może macie jakiś swój mały rytuał, który czasem działa?

Dzięki, że jesteście. Sama świadomość, że nie jestem jedyna, już trochę uspokaja.

Witam, obstawiam że raczej większość tak ma 🙁 ja osobiście też tak miałem. Chociaż ostatnio jakoś udaje mi się wysypiać

Witam Anetko

Dzięki, że napisałaś tak szczerze. Te nocne powroty derealizacji z myślą „to już nigdy nie minie” są naprawdę okrutne. Znam to doskonale. U mnie najgorsze były też noce. Najbardziej pomaga mi: magnez treonian/glicynian wieczorem, brain dump (wyrzucenie myśli na kartkę przed snem). Ale największą ulgę daje świadomość, że to „tylko” nerwica i że to mija.

Nie jesteś z tym sama. Jak Cię znowu złapie w nocy pisz śmiało tutaj.

Trzymam kciuki ❤️